środa, 16 listopada 2016

Woda do posiłku, woda po posiłku?


Dzień dobry. Dziś, ze względu na dość duże zainteresowanie, chciałbym poruszyć temat z pogranicza dietetyki. Mianowicie, wiele osób pyta, czy powinno się pić wodę / napój do posiłku (popijać), lub czy można pić po posiłku. Bowiem w tej tematyce kolidują ze sobą dwie tezy. Pierwsza - mówiąca, że picie do posiłku wpływa negatywnie na trawienie, bo rozrzedza soki trawienne i druga, wspominająca o tym, że sama woda ma bardzo pożyteczne oddziaływanie na organy wewnętrzne i w gruncie rzeczy stymuluje trawienie.

Z piciem po jedzeniu jest tak, że popijanie w trakcie jedzenia i ładowanie picia mniej więcej godzinę po jedzeniu, zwłaszcza w dużych ilościach, nie jest zdrowe, bo rozwadnia soki żołądkowe. Co więcej, jeśli jest to picie z kofeiną (cola, kawa), rozluźnia też odźwiernik i wpust żołądka (co może skutkować złudnym wrażeniem 'nadkwasoty' lub gorzkim odbijaniem w wyniku cofania żółci z dwunastnicy do żołądka). Jeśli jest to z kolei picie na cukrze (mocno słodzona herbata, kawa, słodki napój) to potrzeba do jej strawienia innych enzymów, niż do np. kawałka mięcha, które właśnie wchłonęliśmy i nasz organizm może nie wyrobić z ich produkcją, co skutkuje źle strawionym pokarmem, a więc słabo wchłoniętym w jelicie cienkim i stanowiącym pokarm dla patologicznych bakterii w jelicie grubym. Gazy, wzdęcia, poczucie ciężkości i ogólne złe samopoczucie

Warto jednak pamiętać, że większość ludzi jest chronicznie odwodniona (ponieważ picie herbaty, nawet niesłodzonej, nie nawadnia naszego organizmu. Często bywa tak, że organizm wykorzystuje więcej wody do strawienia napoju, niż dostaje w wyniku jego wypicia), a woda jest wielkim wsparciem dla trawienia (w każdej innej okoliczności, niż gdy rozrzedza soki żołądkowe) bo dzięki dobremu nawodnieniu, błona żołądkowa jest gruba i mocna (mniej podatna na podrażnienia, nadżerki), żołądek produkuje więcej soków żołądkowych, a resztki pokarmowe z jelita cienkiego i grubego są 'spłukiwane'.

 Czyli zgadzają się obie tezy:
1. nie pijemy po posiłku / do posiłku
2. w każdych innych okolicznościach pijemy i to w opór. Dobrej wody mineralnej, nie napoju słodzonego.

Pamiętajcie też, że większość z nas ma dysbiozę w większym lub mniejszym stopniu. Jesteśmy leczeni antybiotykami, a do antybiotyków zazwyczaj zarzuca nam się 'dowolny pierwszy lepszy' probiotyk / osłonkę. Podczas, gdy flora jelitowa to bardzo złożony system odpowiedzialny za cholernie dużo funkcji organizmu (nie tylko trawienie!). Warto badać swoją florę jelitową i suplementować się dobrymi probiotykami. Powiem więcej, wg. mnie probiotyki powinny być 'must have' w zestawie supli regeneracyjnych tak samo jak bcaa i - czasami - kompleksy witaminowe. : )

Świadomość tego, jak funkcjonuje nasz układ pokarmowy jest bardzo niska i gdy czujemy, że coś nam szwankuje, warto szukać takiego specjalisty, który ma umiejętności zarówno z zakresu gastroenterologii jak i dietetyki, bowiem dużo częściej to dietetycy doszukują się innowacji, zgłębiają swoją wiedzę i starają się rozwijać, znajdować przyczyny, podczas gdy akademiccy gastroenterolodzy postępują według protokołów leczenia i jeśli nasza niestrawność / pochodna dolegliwość nie jest 'uleczalna' ich metodami, kwalifikują nas do IBS i wysyłają do psychiatry. Such a shame...