poniedziałek, 19 września 2016

Zaproszenie. : )


Jeśli już skusiłeś/aś się na rzucenie okiem w ten post, proszę Cię, poświęć następne dziesięć minut swojego życia i doczytaj go do końca. Wiem, że trochę tego jest, a czas to pieniądz, ale myślę, że czasem trzeba dać szansę ślepemu losowi. Na doznanie czegoś nowego, na jakąś zmianę. Do sedna: Chciałbym zaprosić Cię na swoje zajęcia. Ale nie w taki zwyczajny sposób, jak to fitness-maniacy mają w zwyczaju "cho, siema, zrobimy kratę na brzuchu i będziemy się lansować na plaży". Chcę Cię zaprosić na Capoeirę, a przy tym wytłumaczyć jak może Ci się ona przydać i czemu wierzę, że jesteś jedną z tych osób, która świetnie odnajdzie się w tej formie ekspresji sportowej. Nigdy w życiu nie chciałbym nikomu wciskać kota w worku. To jak, poświęcisz mi chwilkę? Jedziemy:

Z każdą dyscypliną sportu jest tak, że ludzie podziwiają jedynie owoce chwały. Fajnie jest oglądać, gdy ktoś kopie fajne obrotówki, skacze salta, strzela gole lub wrzuca kosz za koszem bez większego zmęczenia. Wygląda to banalnie łatwo, gdy robi to osoba wprawiona, jednak zazwyczaj popkultura pomija rzecz ciężką: treningi, przygotowanie. Ludzie, którzy zastanawiają się nad przystąpieniem do jakiejkolwiek formy sportowej, często zniechęcają się zanim jeszcze wyjdą z domu, tłumacząc się sobie, że "nie mam talentu, nie mam formy, nie mam (tu cokolwiek)". W gruncie rzeczy takie działania doprowadzają do dalszego zastoju, stagnacji i braku jakichkolwiek efektów, bowiem każdy mistrz, którego znam, którego Ty znasz, zanim stał się mistrzem, "zaliczył tyle gleb, że mógłby zostać geodetą".

Dlaczego wierzę, że moje zajęcia są w pewien sposób wyjątkowe? Bowiem ich celem nie jest narzucenie Ci obowiązku pracy nad sobą, poczucia, że "eh, jeśli chcę mieć fajny tyłek / brzuch / klatę, muszę znów ruszyć dupę na trening". Moim zamierzeniem jest stworzyć, zestawić grupę ludzi, która sama się będzie napędzała. Środowisko, do którego będzie się przyjemnie wracać, które będzie się ze sobą czuło dobrze zarówno na treningu jak i poza nim. W takim środowisku trening nie jest obowiązkiem, tylko przyjemnością, którą chce się kontynuować bez znużenia.

Skąd wiara, że przez Capoeirę da się osiągnąć taki efekt? Bo jest to dyscyplina sportowa, która ze względu na swoją wszechstronność, integruje ludzi z najróżniejszych środowisk i - w moim mniemaniu - wyciąga z nich to co najlepsze.

Capoeira dla wielu jest "sztuką walki ukrytą w tańcu". Zgodzę się i się nie zgodzę. Capoeira sama w sobie jest dyscypliną (sztuka walki, której 'walka' rozgrywa się w tak zwanej grze Capoeira - "roda de capoeira"), ale jednocześnie jest też narzędziem, które może przydać się:

-zawodnikom kontaktowych sztuk walk (Capoeira świetnie poprawia balans, świadomość środka ciężkości ciała, poszerza wachlarz technik kontaktowych o innowacyjne podcięcia, obalenia, klasyczne oraz nieszablonowe, aczkolwiek skuteczne kopnięcia)

-instruktorom / instruktorkom fitness (w związku z serią niekonwencjonalnych ruchów, form wykorzystania ciała, pomaga urozmaicić rutynę treningową)

-tancerzom / tancerkom (poprawia świadomość ciała, wyczucie rytmu, wplata 

-gimnastykom/czkom (uczy wykorzystywania figur w nowy, niekonwencjonalny dla klasycznej gimnastyki i akrobatyki sposób)

-capoeiristom trenującym dotychczasowo bezkontaktowo (jestem trenerem, który przez całą swoją karierę przeplatał capoeirę z kontaktowymi sztukami walki i wiem, jak wykorzystywać poszczególne elementy Capoeira w walce kontaktowej)

-osobom powiązanym z parkour, freerun lub trickingiem (otwiera głowę, pozwala odnaleźć nowe formy ruchu i 'posługiwania' się swoim ciałem w 'akcji')

-osobom chcącym poprawić swoją sprawność i wygląd, robiąc to w przyjemny sposób, wracać na trening z uśmiechem, a nie poczuciem ciążącego na nas obowiązku

-w końcu osobom szukającym nowej pasji, nowych doznań i świeżych środowisk, jednostkom zakochanym w poznawaniu nowych ludzi. Nawet jeśli są to osoby, które od zawsze miały, mają i chcą mieć dalej sport głęboko ... W nosie.

Uważasz, że Twoje ciało nie ma szans na wykonanie pewnych figur, osiągnięcie tak rażącej w oko sprawności? Błąd. Wszystko dzieje się OD ZERA, będziesz prowadzony/a krok po kroku. Prócz trenera głównego i - ewentualnie od czasu do czasu - asystenta / asystentki, na sali nie ma żadnej zaawansowanej osoby, nikogo, kto mógłby (w wyobrażeniu nowicjusza) w prześmiewczy, lub krytyczny sposób patrzeć na to, jak rozwijasz się w Capoeira. Wszystkie elementy, kroki, cała podstawa przekazywana jest od zera, tak, by docelowo adept mógł ze swoim zestawem technik uczestniczyć później na 'równych zasadach' w bardziej zaawansowanych treningach, warsztatach Capoeira, by nie musiał 'nadganiać' na szybko. A opanowanie podstaw Capoeira, figur, ruchów, kopnięć, otwiera wielki świat warsztatów, zlotów, pokazów, zawodów i festiwali kultury afro-brazylijskiej w całej Polsce, które prócz oczywistego aspektu sportowego, zapewniają olbrzymią dawkę integracji z niesamowitymi ludźmi z niemal każdego środowiska.

Capoeira, jako sztuka walki, oferuje też pewien prestiż, wiążący się ze zdobywaniem stopni (sznurów, w Capoeira nazywanych 'corda'), które określają poziom zaawansowania danego adepta, podobnie jak pasy karate / taekwondo / bjj.

Ja sam, jako trener, pragnę zebrać choćby najskromniejszą trzy-czteroosobową grupę, która będzie ze mną pracowała, której będę mógł się poświęcić i przekazać swoją pasję najlepiej jak tylko potrafię. Wszystko, czego oczekuję, to by przyszły adept / adeptka podjął ten jeden trudny krok - wyszedł i pojawił się na treningu. Spróbował. Bo kto nie ryzykuje, szampana nie pije. ;)

Capoeira w swojej ostatecznej formie, w tzw. grze / jogo de capoeira / roda de capoeira wygląda różnie, zależnie od rytmów i poziomu zaawansowania. Detali z pewnością dowiesz się na treningu, jednak, by zobrazować jak może wyglądać Capoeira, pokażę przykłady "roda" (gry capoeira) wykonywanej w umiarkowanym tempie przez początkujących:

Jak i gry Capoeira wykonywanej przez mistrzów, na prawdziwie wysokim poziomie:

W formie walki, wykonywanej w konwencji Capoeira:

Oraz Capoeira użytej poza konwencją, w klatce MMA:


Moja oferta jest o tyle specyficzna, że jeśli chodzi o Capoeirę, przedkładam przekazanie autentycznych umiejętności nad komercję, zarobienie pieniędzy. Dlatego też dla osób nieprzekonanych, PIERWSZE TRZY TRENINGI SĄ DARMOWE.

Wrocław, ul. Bałtycka 19, SALA NIEBIESKA. Klub Sportowy Taekwondo Samuraj. 
Wtorek: 18:00
Piątek: 17:00
https://www.facebook.com/pawarts/ -> oficjalny fanpage i kontakt.